Prologue

 · 4 mins read

Prologue wybraliśmy jako kolejny restauracyjny przystanek podczas wycieczki do Trójmiasta. Mieści się on nad brzegiem Motławy w Gdańsku a Head Chef’em jest tutaj Wojciech Korfel (@wojciechkorfel).

Prologue to niepozorna restauracja z nietuzinkową kuchnią. Nie ma tutaj menu degustacyjnego, więc trzeba samemu wybrać co się komu podoba, a nam podobało się całkiem sporo, przez co ledwo się z Prologue wyturlaliśmy z przejedzenia. Dania cechuje prostota i intensywność smaków. Wykonane są świetną techinką z ogromną starannością.

Degustacja:

Pieczywo

Chleb żytni na zakwasie i wędzone masło ze szczypiorkiem. bakłażany.

Na drewnianym stole leży mała miseczka z masłem przykrytym posiekanym szczypiorkiem a obok większa, czarna miska z kromkami chleba.


  

Polski śledź z sosem koperkowym i jabłkiem

Lekki i pyszny amuse-bouche, który wyglądał ślicznie. bakłażany.

Złote wnętrze miseczki w którym widać kawałek śledzia ze skórą, koperek, kawałek jabłka i zielony sos koperkowy.


  

Tatar z jelenia

Pierwsza przystawka jaką zamówiliśmy okazała się strzałem w dziesiątkę. Świetny tatar posypany rzeżuchą z majonezem z dzikiego czosnku i piklowanym selerem naciowym. bakłażany.

 W szarej, płaskiej misce ułożony jest krążek tatara przykryty od góry grubą warstwą rzeżuchy.


  

Grillowane kaszubskie szparagi/Prologue Chorizo/dressing z palonego masła i kaparów z czarnego bzu

Kolejna przystawka. Sprężyste zielone szparagi ze słonym Chorizo. Ponieważ mało używamy soli, było dla nas nieco za słone. bakłażany.

Na białych talerzu leżą zielone szparagi posypane przysmażonym chorizo i siekanym szczypiorkiem.


  

Łososiowa granita

Chłodna przystawka z łososia. Świetnie doprawiona potrawa z chrupkimi paskami białej rzepy i z marynowanym awokado. bakłażany.

Na białym talerzu leżą paski rzepy przysypane różową granitą z łososia.


  

Intermezzo

Intermezzo wyglądało jak jadalny mech. A była to panna cotta cytrynowo kokosowa z pudrem z zielonej herbaty. bakłażany.

Wnętrze małej szklanki z zieloną warstwą pudru, która przykrywa białą panna cottę.


  

Ravioli z płynnym żółtkiem/młody brokuł/dressing z leśnch pędów/grzybowe duxelle/sezonowany parmezan

Ciasto i nadzienie, zwłaszcza płynne żółtko, było bardzo smaczne. Trochę zbyt intensywny był dla mnie smak pędów i grzybów, ale wyglądało to danie pięknie. Las na talerzu. bakłażany.

Duży jeden ravioli przykryty zielonymi pędami, liśćmi sałat i ziół oraz drobnymi niebieskimi kwiatkami.


  

Wagyu

Stek z japońskiej wołowiny Wagyu. A precyzyjnie, był to stek z Toriyama Umami Wagyu z oceną jakości A5 Grade i 10-12 Marble Beef Score (ocena marmurkowatości mięsa). bakłażanów.

Na drewnianej desce leże pokrojony w paski stek.


  

Jako dodatki do steka podano najlepsze frytki jakie kiedykolwiek jedliśmy, Prologue kimchi, sos holenderski i ketchup grzybowy. Do krojenia tego szlachetnego mięsa podano piękny nóż Laguiole.

Na drewnianej desce obok steka leżą: mała miseczka z brązowym, grzybowym ketchupem, miska z sałatą, rondelek z frytkami i kubeczek z sosem holenderskim.


  

Fondant czekoladowy z lawendą i sorbet z płatków dzikiej róży

Naprawę nie przepadam za deserami, ale temu nie sposób dać niższą ocenę. Doskonale zbalansowany z genialnymi lodami, które były tak niesamowicie różane i delikatne, że mogłabym je jeść w nieskończoność. Sam fondant był również wspaniały, z płynnym, ciepłym wnętrzem. bakłażanów.

Czekoladowy fondant na szarym dużym talerzu i ozdobiony błękitnymi kwiatami.


  

Lody w których się absolutnie zakochałam. Już za nimi tęsknię.

Różowe lody udekorowane paskami z płatków róż i oblane syropem różanym. Całość ułożona na małym, szarym talerzyku.


  

Kaszubskie truskawki/panna cotta herbaciana/kandyzowane szyszki sosny

Nadal utrzymuję, że nie lubię deserów, ale ten zjadłam w całości, bo był cudowny. Co ciekawe również nie przepadam za truskawkami, a te były niesamowite. Do tego szyszki, które dały mocny akcent, ale nie zdominowały tego lekkiego deseru. bakłażanów.

W niewielkiej brązowej misce ułożone są pokrojone, duże truskawki, na których leżą dwie małe szyszki a obok leży porcja panna cotty.


  

Podsumowanie:

Po obiedzie mieliśmy możliwość chwilkę porozmawiać z Szefem Kuchni, co było dla nas dużą przyjemnością. Wspaniale jest móc poznać takich utalentowanych ludzi.

Obsługa w restauracji była bardzo uprzejma i profesjonalna.

Całość obiadu kosztowała nas, na dwie osoby, nieco ponad 600zł, z czego 365zł kosztował sam stek z wagyu, ale moim zdaniem był tego wart. Właśnie stek smakował nam najbardziej oraz niespotykanie pyszne desery.

Już nie możemy się doczekać naszej kolejnej wyprawy do Gdańska i odwiedzin w restauracji Prologue, a tymczasem oczywiście przyznaję za ten wielce satysfakcjonujący obiad Order Wesołego Bakłażana.

Odznaka Wesołego Bakłażana

Restauracja Prologue otrzymuje: 242/250

Link do restauracji Prologue

Data degustacji: 11.07.2020

Adres: ul. Grodzka 9, 80-841 GDAŃSK

Obrazek tytułowy: Panna cotta z kaszubskimi truskawkami